Kiedy planuje własną pracę z dziećmi staram się zapewnić im jak największą swobodę. Jeżeli mają ochotę oglądać bajki angielskie zamiast ćwiczyć matematykę ? proszę bardzo! Już dawno zauważyłam, że dostarcza im to nie tylko wymiernych korzyści edukacyjnych, ale i kształtuje ich charaktery. Szeroko pojęta wolność to przecież możliwość decydowania o sobie samym. Taka chęć jest integralną i nierozłączną częścią człowieczeństwa. Nie bez powodu przecież różnimy się od siebie nawzajem, mamy różnorodne zainteresowania, tempo pracy, zdolności. Jedni szybciej, drudzy wolniej załapią na przykład język angielski. Gramatyka czy słówka nie wszystkim od razu wpadają do głowy. Matka natura doskonale wiedziała jak urządzić ten świat by działał on sprawnie. Tylko samodzielność, zapewnienie swobody przy wyborze kolejnego zadania, posiłku czy nawet koloru skarpetek rozwinie w małym człowieku przekonanie o własnej wartości, tak potrzebne by zaklimatyzowało się ono w społeczeństwie i było jego pełnoprawnym i docenianym członkiem. Kiedy moi podopieczni nie mają ochoty na powiedzmy gry angielskie, , nie zmuszam ich brania w nich udziału. Czemu to my dorośli mamy prawo do wybierania sobie hobby, zajęć i potraw a dziecko nie? Jak inaczej ma żyć w zgodzie ze sobą samym?

Leave a Reply